13 października 2011

Języka i życia zagwostki

To jest kłamstwo, grubymi szyćmi nite! – powiedziało mi się.


Kiedy wyszedłem wieczorem po coś do picia, szedłem w stronę zachodu, pomarańczowego kleksu na ciemnym niebie, słuchałem ANR – „New Armor”, pomyślałem, że mógłbym wszystko spakować i wyjść, poczułem się wtedy wolny. A potem wróciłem tam, skąd wyruszyłem.